Oto pięć kroków formacyjnych, z których składa się droga modlitwy Ewangelią w ciągu dnia. Tworzą one dynamikę duchową, która będzie pomocą w obcowaniu ze Słowem przez cały dzień.

I krok: O co proszę? – wyrażenie duchowego pragnienia

Bardzo często trudno jest nam skupić się, by z uwagą wysłuchać Słowa Bożego podczas Eucharystii. Jest w nas wiele napięć, myśli i rozproszeń. Jesteśmy zbyt mocno skupieni na sobie. Trudno nam wtedy usłyszeć Słowo, które kieruje do nas Bóg. Tymczasem tylko wtedy, gdy słyszymy Słowo całym sobą: umysłem, sercem i wolą, może ono obudzić w nas wewnętrzne poruszenia i pragnienia. Pierwszy krok na drodze modlitwy Ewangelią zachęca, aby przygotować się do słuchania Słowa. Może w tym pomóc praktyka czytania Ewangelii w wieczór poprzedzający nowy dzień, w klimacie ciszy i wewnętrznej wolności od zajęć i pośpiechu. Przygotowanie powinno polegać na uważnym przeczytaniu Ewangelii, aby nasycić jej treścią swój umysł, uczucia i wolę. Ważne jest, żeby po duchowym nasyceniu się treścią Ewangelii określić sobie konkretną prośbę o owoc medytacji ewangelicznej, czyli „prosić Boga, Pana naszego, o to, czego chcę i pragnę” (św. Ignacy z Loyoli). Autor proponuje konkretną prośbę – duchowe pragnienie. Chodzi o to, aby prośba wzbudzona wieczorem towarzyszyła nam przez cały następny dzień. Dobrą praktyką może być przypomnienie sobie i wzbudzenie pragnienia bezpośrednio przed zaśnięciem oraz rano, zaraz po przebudzeniu się. To wszystko, co zawarte jest w pierwszym kroku, ma pomóc nam w otwarciu się na Ewangelię, zanim zaśniemy i rozpoczniemy nowy dzień, tak aby Słowo Boże zajęło nasze serce i zamieszkało pośród tego, czym żyjemy, co zaprząta nasze myśli.

II krok: Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej i osobista medytacja

Aby Słowo w nas żyło i stało się światłem rozświetlającym ścieżki dnia, nie wystarczy jedynie wysłuchać Ewangelii i wzbudzić w sobie pragnienie życia jej treścią. Słowo trzeba umiłować i z miłością pielęgnować w swoim sercu. Jest to niemożliwe bez naszej szczerej odpowiedzi, ponieważ Słowo usłyszane w niedzielę, nawet przy najlepszych intencjach, może utracić blask, gaszone zmartwieniami dnia lub schowane pod korcem codziennych obowiązków. Duchowe pragnienia rozbudzone przez Słowo muszą być pielęgnowane przez osobistą i przedłużoną modlitwę. Potrzebna jest miłosna uwaga, którą może w nas rozpalić tylko osobista modlitwa. Dlatego proponuje się, aby wrócić do Ewangelii poprzez osobistą przedłużoną modlitwę. W tym celu jako pomoc podane są punkty do medytacji nad Ewangelią. Jest ważne, żeby wrócić do treści Ewangelii i przeznaczyć przynajmniej 30 minut na osobistą medytację. Jeszcze większym pożytkiem dla modlącego się byłoby wrócić w ciągu dnia do tej samej medytacji i choć przez chwilę „smakować” jej owoce, jeszcze głębiej trwać przy treściach, które podczas medytacji najbardziej poruszyły nasz umysł, serce i wolę.

III krok: Zachowanie i rozważanie Słowa, które najbardziej poruszyło mnie na medytacji

Podczas modlitwy trzeba pozwolić Słowu dotykać i poruszać głębokie pokłady naszego wnętrza. Szczere otwarcie się na działanie Słowa sprawia, że ujawnią się najskrytsze poruszenia naszego serca. Słowo pomoże nam odkryć nasz sposób myślenia i wartościowania, nasze przywiązania i intencje, jakimi kierujemy się przy podejmowaniu wyborów. Trzeba więc świadomie zatrzymać się nad Słowem, którym Bóg najmocniej poruszył nasze serce, zachowywać je i rozważać w swoim wnętrzu. Przy zachowywaniu i rozważaniu Słowa należy zwrócić uwagę zarówno na poruszenia pozytywne, jak i negatywne, które bywają bardzo bolesne i często budzą w nas opory i chęć ucieczki od nich. Trzeba starać się przezwyciężyć opór, nazwać poruszenia po imieniu i głośno wypowiadać je przed Bogiem. Chodzi o to, aby spojrzenie na życie w świetle Słowa było bardzo konkretne, aby docierało do wydarzeń, postaw i napięć, z których składa się codzienne życie (J. Augustyn). Pomoże to wyjść poza własne ograniczone spojrzenie na siebie i swoje sprawy tak, żeby każda nasza myśl, uczucie, gesty i plany były zakorzenione i znajdowały natchnienie w Słowie zachowywanym w sercu. Wszystko po to, aby codzienność była ubogacana i oczyszczana przez Słowo, które zbawia, przenika nasze wnętrze i otwiera nas na pełnienie woli Bożej.

Dużą pomocą w zachowywaniu Słowa w sercu może okazać się praktyka zapisywania fragmentów Pisma Świętego do własnego dzienniczka duchowego. Wystarczy krótki zapis tego, co najbardziej poruszyło i ujawniło osobiste zamysły serca. Głęboko przeżyte i zapisane Słowo stanie się w ten sposób wyzwaniem w ciągu całego dnia. Pomagać będzie w przeżywaniu i ocenianiu codzienności. Doświadczenia i decyzje rodzące się pod wpływem przemodlonego Słowa warto zamieniać w „wyrażaną spontanicznie modlitwę serca”. Chodzi o krótką modlitewną formułę (np. „Panie, nasycaj mnie swoją miłością”), którą można odmawiać głośno lub w ciszy, albo też jedynie w myśli. Ważne jest to, aby odmawiać Ją powoli, mając poczucie obecności Boga. Modlitwa serca wypowiadana wytrwale i z miłością w różnych okolicznościach dnia sprawi, że odpowiedź na Słowo Boże będzie stawała się żywa i umocniona wewnętrznie. Dzięki praktyce zapisków w dzienniczku duchowym przyjmie formę osobistego modlitewnika, powstałego pod wpływem spotkań ze Słowem, do którego można powracać w zależności od wewnętrznych potrzeb.

IV krok: Wieczorny kwadrans przed Bogiem

Szczególnie ważnym momentem dnia jest wieczorny kwadrans przed Bogiem. Właśnie wieczorem, kiedy dzień powoli dobiega końca, z perspektywy minionego czasu można zobaczyć, jak odsłaniała się moc Słowa i jak wypełniało się Ono w naszym osobistym życiu. Dopiero wieczorem Słowo, które otwierało nasz dzień, ukazuje się jasne i zrozumiałe, ponieważ żyje i działa w konkretnych wydarzeniach ludzkiego życia (A. Cencini). Wieczorny kwadrans przed Bogiem należy oprzeć o cztery punkty intymnej modlitwy:

  1. W serdecznym dialogu opowiedzieć Panu o chwilach, w których doświadczyłem Jego szczególnej miłości;
  2. Spoglądając na swoje uczucia, myśli i pragnienia i przechodząc od wydarzenia do wydarzenia dnia, zobaczyć, jak odpowiadałem na Słowo. Wyrazić Bogu swoją wdzięczność;
  3. Rozeznać i przeprosić Boga za wybory i czyny, w których nie odpowiadałem na Jego Słowo;
  4. Ponowić modlitwę serca, która była owocem porannej medytacji.

V krok: Dzielenie się Słowem Bożym

Piąty krok można realizować w zależności od możliwości, jakie przynosi dzień. Jednak podkreślenie tego kroku wydaje się bardzo ważne. Proponowana modlitwa Ewangelią z jednej strony zachęca do indywidualnego duchowego wysiłku w przeżywaniu Słowa na co dzień, z drugiej zaś może być pomocą do spotykania się z innymi osobami i dzielenia się Słowem, na przykład pod koniec tygodnia. Takie spotkanie ze Słowem, we wspólnocie może mieć szczególne znaczenie. Po dniach osobistego otwierania się na Słowo, po dniach przedłużonej modlitwy w świetle Słowa, spotkania w grupach mogą okazać się szczególnie owocne dla ich uczestników. Osoby, które doświadczyły spotkania ze Słowem w codzienności, pielęgnowały je w sobie i rozważały, mogą stać się dla siebie prawdziwymi świadkami ewangelicznych wydarzeń. Praktykę dzielenia się Słowem można także przeżywać z towarzyszeniem drugiej osoby. Może być ona przeżywana jedynie w pełnej wolności przez osoby, które tego pragną i oczekują. Trzeba wtedy zatroszczyć się o to, aby spotkaniom towarzyszył klimat wzajemnego szacunku i pełnej dyskrecji. Ogromną korzyścią duchową, a nawet konieczną praktyką jest dzielenie się owocami modlitwy z własnym kierownikiem duchowym, według wspólnie ustalonej częstotliwości spotkań. Towarzyszenie duchowe pomaga nam obiektywizować naszą modlitwę Słowem, rozeznawać Boże wezwania i podejmować decyzje zgodne z Jego wolą.