Między drugą i trzecią pieśnią o Słudze Pańskim Deutero-Izajasz podaje opis cudownego powrotu Izraela z wygnania babilońskiego do ojczyzny (Iz 49, 8 – 50, 3). Bóg oswobadza wygnańców z niewoli i z więzienia oraz zbiera rozproszonych z całej ziemi. W tym wybawieniu narodu Sługa Pański odegra bardzo ważną rolę.
Sługa jest uczniem Boga, ale także charyzmatycznym nauczycielem. Zlecając mu tę misję, Bóg dobrze go do niej przygotował, dzięki czemu może on wiernie przekazać Boże słowa. Sens jego istnienia zawiera się właśnie w tym słuchaniu i przekazywaniu innym woli Boga (Iz 50, 4-5). To Bóg kieruje zarówno słuchaniem Sługi, jak i wynikającym z tego mówieniem. On udziela swej mocy i jest gwarantem skuteczności. Sługa musi się wykazać gotowością w przyjmowaniu Bożego daru. Otrzymał umiejętność pouczania i wspierania Bożym słowem ludzi upadłych na duchu, strudzonych, załamanych niepowodzeniami. Źródłem pocieszenia, otuchy i radości jest dla nich właśnie Boże słowo. Dar potrzebny Słudze dla realizacji jego posłannictwa nie jest jednorazowy, ale Bóg udziela go stale, co wyraża określenie „każdego ranka”. Sługa uczeń jest całkowicie posłuszny swojemu Panu: Ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem. Gotowość do słuchania przedstawiona jest za pomocą wymownego obrazu otwarcia uszu.
Sługa dokładnie przedstawia także zniewagi i cierpienia, jakich doznaje od wrogów. Ze względu na swe posłannictwo musi znosić opór i takie zniewagi jak bicie po plecach, wyrywanie brody (co jest szczególnie hańbiące w odczuciu Semitów) i plucie w twarz. Widać tu nawet pewną ich gradację, gdyż zaczynają się one od ciała („grzbiet”), a kończą na twarzy i poniżeniu poprzez oplucie, co stanowi wyraz ogromnego upokorzenia. To, co spotyka Sługę, podobne jest do cierpień, których doświadczyli prorocy w czasie pełnienia misji. Sługa jest głęboko przekonany o słuszności sprawy, za którą cierpi. Wie, że dozna sprawiedliwości, jakiej odmawiają mu przeciwnicy, i pozostaje niewzruszony. Przekonany jest o swojej niewinności, dlatego wzywa przeciwników, aby wystąpili i udowodnili jego winę, a także wykazali, że jego cierpienia stanowią słuszną zapłatę za jego czyny. Wiara, że sam Bóg stoi za swoim Sługą, pozwala mu znosić cierpienia fizyczne i moralne z heroiczną wręcz cierpliwością. Ta wiara daje mu też pewność, że nigdy nie będzie wstydził się swego upokorzenia. Jego nieprzyjaciele przeciwnie: swoją postawą i nieprzejednaną wrogością okazywaną Bożemu wybrańcowi narażają się na pewną zgubę. Kara Boża, która ich dosięgnie, ukazana jest znów w dwóch barwnych obrazach: Wszyscy razem pójdą w strzępy jak odzież, mól ich pożre (Iz 50, 9b).
Sługa z trzeciej pieśni jest uległy i posłuszny Bogu, cierpliwie znosi upokorzenia i cierpienia oraz okazuje bezgraniczną ufność wobec Pana. Taki dokładnie obraz cierpiącego Chrystusa przekażą nam ewangeliści w opisach Męki Pańskiej.
Ks. Sławomir Radulski