Pozostając na poziomie ścisłej historii, niewiele można powiedzieć na temat motywów działania Judasza. Nie wiadomo, czy była to decyzja chwili, czy też przemyślane posunięcie, czy wynikała z osobistej chciwości, czy też może z załamania się nadmiernych i fałszywych oczekiwań i nadziei, czy była owocem zawiedzionych ambicji, czy też zaistniałych różnic teologicznych. A może była wyrazem zemsty za jakąś rzekomą i wyimaginowaną niesprawiedliwość? Może czynem tym Judasz chciał wymusić na Jezusie przyjęcie takiej roli Mesjasza, której Jezus nie akceptował, np. Mesjasza wojownika? A może doszedł do przekonania, że Jezus jest fałszywym prorokiem, którego należy wyeliminować? Ewangeliści Jan i Łukasz wiążą postępowanie Judasza z działaniem Szatana. Istnieje także tradycja, jakoby do takiego czynu popchnęła Judasza swarliwa żona. Najczęściej spotyka się opinię, że należąc do kręgu zelotów, rozczarował się postawą Jezusa wobec kwestii politycznych.
Zdaniem ewangelisty Mateusza Judasz jest przykładem człowieka, który idzie za Jezusem nie po to, aby Mu służyć, ale aby odnieść zwyczajną korzyść. Kiedy spostrzega, że królestwo, które głosi Jezus, nie przyniesie mu korzyści materialnej, a nawet może kosztować życie, podejmuje decyzję wyciągnięcia możliwie największej korzyści.
Jezus zapowiada, że jeden z Dwunastu Go wyda. Wyrażenie jeden z was nie odsłania czynu Judasza, z drugiej jednak strony jest wyraźną informacją o wiedzy Jezusa na temat zamiarów ucznia. Święty Hieronim podkreśla, że Jezus, odsłaniając częściowo zamiary zdrajcy, chciał odciągnąć ucznia od jego czynu. Natomiast według św. Leona Wielkiego Jezus nie wystąpił z otwartym potępieniem, ponieważ pokuta i nawrócenie łatwiej dochodzą do głosu wówczas, kiedy winowajca nie jest otwarcie oskarżony i potępiony. Formuła jeden z was może oznaczać, że każdy spośród Dwunastu jest w stanie zdradzić Jezusa. Kolejne wydarzenia ujawnią, że wprawdzie tylko jeden z nich podjął już odpowiednie kroki, aby wydać Mistrza, ale pozostali nie są zbyt odlegli od porzucenia, a nawet otwartego zaparcia się. Wyrażenie jeden z was stanowi zarazem wezwanie skierowane do chrześcijan, aby dokonali swoistego rachunku sumienia przed uczestniczeniem w uczcie paschalnej Chrystusa.
Jeśli Dwunastu uczniów, którzy byli tak bliscy Jezusowi i towarzyszyli Mu przez całą Jego działalność, stawia sobie pytanie o wierność Zbawicielowi: Chyba nie ja, Panie?, to o ileż bardziej powinien to uczynić każdy chrześcijanin. Jakże cienka jest granica pomiędzy towarzyszeniem a zdradą. Uczniowie będą mieli okazję przekonać się o tym w bliższej i dalszej przyszłości.
Ks. Antoni Paciorek