Nikodem, dostojnik żydowski, przychodzi do Jezusa pod osłoną nocy i podejmuje z Nim dialog, gdyż jest zadziwiony znakami dokonywanymi przez Mistrza z Nazaretu. Nikodem na kartach czwartej Ewangelii pojawia się w kontekście późniejszym jako ten, który broni Jezusa przed atakami przeciwników (J 7, 50-52) oraz bierze udział przy pochówku Jezusa (J 19, 39). Nikodem na kartach Ewangelii pełni funkcję kryptochrześcijanina, który jest zafascynowany osobą Jezusa, ale nie ukazuje tego w sposób publiczny, gdyż obawia się sankcji, jaka może go za to spotkać. Dobrze to ilustruje tekst J 12, 42: Niemniej jednak i spośród przywódców wielu w Niego uwierzyło, ale z obawy przed faryzeuszami nie przyznawali się, aby ich nie wyłączono z synagogi. Jezus tłumaczy Nikodemowi, że warunkiem ujrzenia królestwa Bożego są narodziny z wysoka. Użyty przez Jezusa termin anothen może oznaczać bądź ,z wysoka’ bądź też ,powtórnie’. Dostojnik żydowski rozumie naukę Jezusa jako „powtórne narodziny”. Trudno mu wyobrazić sobie ponowne narodziny dorosłego człowieka, który miałby ponownie wejść do łona swej matki. Jezus mówi jednak o „narodzinach z wysoka” – z wody i z Ducha. Nie chodzi o ponowne wejście do łona matki, ale o wejście do królestwa Bożego. Narodziny, o których mówi Jezus, nie są narodzinami z ciała – z niskości, ale są narodzinami z Ducha – z góry. Ciało symbolizuje to co słabe, zniszczalne i śmiertelne. Duch symbolizuje to, co mocne, niezniszczalne i wieczne. Woda natomiast jest w czwartej Ewangelii symbolem życia i wyraźnie wskazuje na sakrament chrztu, który formuje w nas nowe życie duchowe i utrwala w nas tożsamość dzieci Bożych. Narodziny z wysoka umożliwiają nam wejście w relację miłości z Bogiem i z drugim człowiekiem. Dzięki narodzinom z wysoka odkrywamy w nas obraz Boży i otrzymujemy życie wieczne. Pięknie to ilustruje tekst proroka Ezechiela: I dam wam serca nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, zabiorę wam serca kamienne, a dam wam serca z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali (Ez 36, 26-27). Wejście do królestwa Bożego nie jest dziełem ludzkiej zaradności, ale darmowym darem Boga.
Razem z Nikodemem jesteśmy zaproszeni do tego, aby narodzić się z wysoka. Trzeba nam przez całe życie pisać w swoim sercu ikonę dziecięctwa Bożego, aby odkrywać wielkie rzeczy, które Bóg z nami czyni. Trzeba nam otwierać się nieustannie na Ducha Świętego, który ożywia naszą wiarę i pozwala nam głębiej doświadczyć tajemnicy Boga. Wraz z Nikodemem pytajmy Jezusa o wszystko, co nurtuje nasze serca. Szukajmy odpowiedzi na nasze problemy. Tylko Ten, który przychodzi z wysoka, może nas zabrać na drogę świętości ku wysokościom nieba.
Ks. Mirosław S. Wróbel
