Ewangelista Marek ponownie wraca do motywu drogi Jezusa z uczniami do Jerozolimy. Nauczyciel czyni to z wielką determinacją, wyprzedzając wszystkich, natomiast oni, wcześniej pouczeni o Jego losie (Mk 8, 31; 9, 31), idą za Nim zdumieni i zatrwożeni. Tym razem Jezus wtajemnicza w swą mękę, śmierć i zmartwychwstanie tylko Dwunastu. Wspólnota drogi z Mistrzem winna bowiem otworzyć ich na czekające Go w Jerozolimie wydarzenie zbawcze.
Zamiast potwierdzenia gotowości do zaufania Jezusowi dwaj synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, ujawniają swe niezrozumienie konieczności krzyża w drodze ku zmartwychwstaniu. Proszą bowiem swego Mistrza, by mogli otrzymać przy Nim pierwsze miejsca w Jego chwale. Łącząc ją z realizacją królestwa Bożego na ziemi, chcieli już w doczesności zapewnić sobie autorytet i władzę. Dlatego Jezus koryguje ich aspiracje i używając metafory kielicha i chrztu, uświadamia im konieczność przejścia przez cierpienie razem z Nim. Kiedy oni godzą się na to, wówczas Jezus wskazuje na Boga Ojca, któremu jak On winni zaufać, aż po całkowity dar swego życia.
Ponieważ po wystąpieniu dwóch braci powstał w grupie Dwunastu rozłam, Jezus został zmuszony do udzielenia im nowych pouczeń. Wynika z nich, że wolą Jezusa jest, by uczniowie nie upodabniali się do świata w szukaniu władzy i wielkości. Według Niego właściwą drogą do jej osiągnięcia jest postawa służby, przywołana najpierw w obrazie sługi (diakonos), a następnie niewolnika (doulos). Taki model postępowania uczniów wynika z osobowego wzoru samego Jezusa, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć (Mk 10, 45). Na czym polega Jego służba, wyjaśnia paralelne wyrażenie „oddać swoje życie za wszystkich”. Określa ono służbę jako bezwarunkowy dar życia. W przypadku Jezusa jest on ceną okupu, przez który dokonało się wyzwolenie i odkupienie wszystkich ludzi (por. Mk 14, 24).
W świetle opisanych wydarzeń, jakie miały miejsce w czasie drogi Jezusa do Jerozolimy, zostaje jasno ukazana istota bycia Jego uczniem. Polega ona na naśladowaniu Jezusowej drogi poprzez dar życia dla drugich w kategoriach służby. Bez niej nie ma bowiem relacji z Chrystusem, Sługą wszystkich. Służba najlepiej określa nie tylko Jego misję, ale tworzy zobowiązujący model życia dla eklezjalnej wspólnoty uczniów.
Ks. Stanisław Haręzga
